O depresji trzeba rozmawiać codziennie, nie tylko przy okazji kalendarzowych dat. Jednak Ogólnopolski Dzień Walki z Depresją to dobry moment, by zatrzymać się na chwilę i powiedzieć głośno to, co wciąż bywa przemilczane. Depresja nie jest chwilowym smutkiem, słabością charakteru ani „gorszym okresem”. To realna choroba, która dotyka milionów ludzi na świecie, niezależnie od wieku, płci czy statusu społecznego.
Dlaczego wciąż tak trudno ją rozpoznać? Jak odróżnić przemijające obniżenie nastroju od stanu wymagającego specjalistycznej pomocy? Jak mądrze wspierać bliskich i gdzie w powiecie wołowskim szukać bezpłatnej pomocy?
O tym rozmawiamy z Ewą Godlewską – psycholożką, psychotraumatolożką i terapeutką ESPIRA PRO.
Dlaczego Ogólnopolski Dzień Walki z Depresją jest tak ważny i co powinno się zmienić w naszej świadomości społecznej na temat tej choroby?
Tego typu działania są niezmiernie ważne dla zmiany świadomości społecznej, przede wszystkim na poziomie rozumienia, że jest to realna choroba, a nie chwilowy smutek czy lenistwo. Mówienie o zdrowiu psychicznym pozwala rozpowszechniać wiedzę o biologicznych, psychologicznych i środowiskowych przyczynach oraz o skutecznych metodach leczenia. To także moment w którym uświadamiamy o skali i zasięgu problemu – na depresję chorują milionów osób na całym Świecie – niezależnie od wieku, statusu społecznego czy „siły psychicznej”.
Budowanie świadomości na temat zdrowia psychicznego, jego wieloczynnikowych zależności, to również moment w którym możemy podejmować działania na rzecz przełamywania tabu i stygmatyzacji oraz skupić uwagę na profilaktyce, prewencji i pomocy.
Najważniejsze co powinniśmy wiedzieć, to że nikt celowo nie choruje na depresję. I choć depresji nie zobaczymy na zdjęciu RTG – to przynosi ogromne cierpienie psychiczne i fizyczne.
Depresja bywa sygnałem, że:
- ktoś zbyt długo funkcjonował ponad swoje zasoby,
- potrzeby były ignorowane lub odkładane,
- granice były systematycznie przekraczane,
- sens, wpływ lub nadzieja zostały utracone.
Drugi kluczowy element świadomości na temat depresji, to świadomość, że wczesna interwencja (pierwszy lub wczesny epizod depresji) sprzyja większej skuteczności psychoterapii, rzadziej wymaga intensywnego leczenia farmakologicznego i efekty terapeutyczne są trwalsze w czasie[1].
Trzeci element – to wieloczynnikowość zdrowia psychicznego. Tu bardzo mocno chciałabym podkreślić znaczenie „dobrego” klimatu społecznego. Profesor UJ Wojciech Dragan na swoim „miniBLOGU o genach, zachowaniu i tym co pomiędzy” opisał badania Chada D. Meyerhofera, Bingjin Xue i Anny Poznańskiej[2], które wskazują, że środowisko społeczne, normy i język są realnymi czynnikami ryzyka, które modulują stres, regulację emocji i zachowania zdrowotne. Język oceny, przemocy i nienawiści jest czynnikiem środowiskowym, który — podobnie jak hałas czy zanieczyszczenie — wpływa na zdrowie jednostek i całych społeczności.
Jak odróżnić chwilowe obniżenie nastroju od depresji wymagającej specjalistycznej pomocy?
Depresja nie zawsze wygląda jak smutek, bardzo często „mówi przez ciało”, zwłaszcza na wczesnym etapie, tu należy zwrócić uwagę na:
- przewlekłe zmęczenie niewspółmierne do wysiłku,
- bóle głowy, brzucha, mięśni, kręgosłupa,
- uczucie ciężkości w ciele,
- zaburzenia snu (nie tylko bezsenność, ale też nadmierna senność),
- spadek lub wzrost apetytu bez jasnej przyczyny.
W badaniach WHO i APA podkreśla się, że u części osób objawy somatyczne są dominującą formą depresji, szczególnie u kobiet i osób funkcjonujących „zadaniowo”.
Depresja może się też objawiać nadmierną drażliwością, te objawy często występują u mężczyzn, młodzieży i osób w rolach odpowiedzialnych (rodzice, liderzy, profesjonaliści), :
- przez rozdrażnienie,
- niską tolerancję na frustrację,
- wybuchy złości,
- poczucie ciągłego napięcia.
Szczególnie nietypowe są objawy u osób z depresją wysokofunkcjonującą, ten typ depresji bywa najpóźniej diagnozowany, bo nie pasuje do stereotypu choroby. Osoby z tymi objawami na zewnątrz pokazują „wszystko jest w porządku”, a w środku doświadczają pustki, braku sensu i emocjonalnego odłączenia.
Warto również zwrócić uwagę na trudności poznawcze i zmiany w relacjach społecznych, takie jak trudności z koncentracją, sposób myślenia o sobie i świecie, skracanie kontaktów, rezygnowanie z rzeczy, które wcześniej dawały przyjemność.
Warto zgłosić się po wsparcie, jeśli:
- objawy utrzymują się dłużej niż 2 tygodnie,
- wpływają na codzienne funkcjonowanie,
- pojawia się poczucie bezradności lub utraty sensu,
- pojawiają się myśli rezygnacyjne (nawet bez myśli samobójczych).
Jakiej podstawowej pomocy możemy udzielić osobie, u której podejrzewamy depresję, zanim trafi do specjalisty?
To bardzo ważne pytanie. Pierwszym krokiem jest zauważenie zmiany w funkcjonowaniu osoby i jej nazwanie – bycie zauważonym, wysłuchanym i potraktowanym z empatią obniża poczucie izolacji oraz zwiększa gotowość do szukania profesjonalnej pomocy. Pierwszym i kluczowym krokiem do skorzystania z profesjonalnej pomocy jest reakcja otoczenia[3], [4]. Warto wysłuchać – to co zamyka otwartość na rozmowę, to próba „rozwiązania problemu” i znormalizować słowami „ depresja jest chorobą, wiele osób przez to przechodzi i można skorzystać z pomocy”. Warto zachęcić do kontaktu ze specjalistą. Ponieważ depresja obniża energię i zdolność do działania, warto pomóc w małych, konkretnych krokach takich jak umówienie wizyty, pomoc w znalezieniu numeru telefonu, towarzyszenie w drodze do specjalisty. To nie wyręczanie – to czasowe wsparcie w momencie obniżonych zasobów.
Jeśli pojawiają się wypowiedzi o bezsensie życia, myśli rezygnacyjne, wyraźne pogorszenie funkcjonowania, zachęć do pilnego kontaktu z profesjonalną pomocą.
Pierwszym krokiem jest wizyta u lekarza pierwszego kontaktu. Szereg schorzeń somatycznych, które dają objawy łudząco podobne do depresji — przewlekłe zmęczenie, spadek energii, zaburzenia snu, problemy z koncentracją, obniżony nastrój czy drażliwość. To ważny etap, bo wiele z tych przyczyn wymaga zupełnie innego leczenia niż zaburzenia nastroju.
Jak rozmawiać z kimś, kto mówi, że „nie daje rady” lub „nie ma już siły”, żeby nie pogorszyć sytuacji?
Po pierwsze nie oceniajmy, zamiast „Przesadzasz” lepiej powiedzieć „Widzę, że ostatnio jest Ci bardzo ciężko”. Po drugie zadawajmy otwarte pytania. Unikajmy dawania rad i gotowych rozwiązań typu „musisz/powinieneś/aś”. Dobrze jest też ugryźć się w język, gdy chcemy powiedzieć „inni mają gorzej” – nie umniejszajmy doświadczenia osoby, która dzieli się swoim cierpieniem i trudnościami. Wsparcie emocjonalne działa jak bufor stresu. Osoby, które doświadczają empatycznej reakcji otoczenia rzadziej rozwijają pełnoobjawową depresję, szybciej szukają pomocy, leczenie ma wyższą efektywność[5].
Gdzie mieszkańcy powiatu wołowskiego mogą zgłosić się po bezpłatną pomoc psychologiczną lub psychiatryczną i czy potrzebne jest skierowanie?
MANAMEDICA Centrum Medyczne
- Adres: ul. Inwalidów Wojennych 13, Wołów
- Zakres pomocy: psychiatra, konsultacje zdrowia psychicznego
- Finansowanie: NFZ
- Skierowanie: nie jest wymagane
- Kontakt: +48 71 389 53 60
Wojewódzki Szpital dla Nerwowo i Psychicznie Chorych
- Adres: ul. Adama Mickiewicza 1, Lubiąż (ok. 14 km od Wołowa)
- Zakres pomocy: psychiatra, leczenie ambulatoryjne
- Finansowanie: NFZ
- Skierowanie: nie jest wymagane
Bez skierowanie możesz:
- zgłosić się do Poradni Zdrowia Psychicznego,
- skorzystać z pomocy psychiatry w ramach NFZ,
- zgłosić się do Centrum Zdrowia Psychicznego.
Skierowanie jest wymagane, gdy:
- chcesz skorzystać z psychoterapii finansowanej przez NFZ (zwykle od lekarza POZ lub psychiatry)
Depresji nie widać na zdjęciu RTG, ale jej skutki są realne i dotkliwe – zarówno psychicznie, jak i fizycznie. Dlatego tak ważne jest, by reagować wcześnie, nie bagatelizować sygnałów i nie zostawiać nikogo samego z poczuciem bezradności.
Rozmowa, uważność i empatia mogą być pierwszym krokiem do zmiany. Czasem wystarczy jedno zdanie: „Widzę, że jest Ci ciężko” – wypowiedziane bez oceny i bez pośpiechu. A kolejnym krokiem może być pomoc w dotarciu do specjalisty.
Budowanie świadomości społecznej to proces. Każda rozmowa, każde przełamanie tabu i każda reakcja na czyjeś cierpienie mają znaczenie. Nie tylko od święta. Każdego dnia.
Dziękujemy Ewie Godlewskiej za tę ważną rozmowę, za wiedzę, doświadczenie i wrażliwość, którymi podzieliła się z czytelnikami. Wierzymy, że to kolejny krok do tego, by w powiecie wołowskim o zdrowiu psychicznym mówić otwarcie, odpowiedzialnie i bez lęku.
[1] A systematic review and network meta-analysis of psychological, psychosocial, pharmacological, physical and combined treatments for adults with a new episode of depression – eClinicalMedicine
[2] (2) Facebook
[3] Perceived barriers and facilitators to mental health help-seeking in young people: a systematic review – PubMed
[4] (PDF) Young people’s help-seeking for mental health problems. Advances in Mental Health, 4, 218-251
[5] (PDF) Stress, Social Support, and the Buffering Hypothesis

